staphre blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 4.2002

    …nie wiem czy to jest jakoś zaskakująco duzo, co mi zostało po koncercie w Katowicach. ale nie mogę z radosci, że tam byłam, że słyszałam ,że widziałam ile widziałam, choć mój srednio słuszny wzrost na za wiele mi nie pozwolił.

    I jakos tak ten własnie motyw pozostał w mojej głowie. i nawet telepie się tam więcej i nie wiem, czy to moje czy nie moje:

    „Czekoladowa panna młoda,
    Gorzka narzeczona,
    Biała wdowa”…

    Taka ładna pogoda. Tak piękna wiosna. Egh. A ja wróciłam wczoraj do domu o 21.30 zdygana w kosmos i trochę. I mam tylko jeden problem. Dlaczego muszę sama kupować sobie kwiaty?

    DALSZY CIĄG DON KISZOTA
    St.Grochowiaka

    Są tacy, którzy idąc nie idą, a tańczą,
    Żyją marzeniem, próbują się chować,
    Gdy widzą wiatrak, w marzeniach z nim walczą,
    Jawnie po prostu boją się próbować.

    Chcą być kimś innym, żyć wiek lub dwa wcześniej,
    Iść wśród akacji i jeść jabłka winne,
    I wciąż nie mogą pogodzić się jeszcze,
    Że wnuki Pansy, no , bo nie ma innych.

    Własnie sobie przypadkowo wlazłam na czyjegoś bloga. Poczytałam. I chyba więcej nic czytać nie bedę. Czasami pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć :) lepiej je tylko podejrzewać :)
    Tym niemniej pozdrawiam autora. Mimo, że wolałabym chyba nie mieć z nim po drodze.

    I chyba nosić będzie. Bo ostatnio wszystkie gadki z laskami z mieszkania, bez wzgledu na to z jakiego tematu wybiły kończą się na… facetach.
    Co traktujemy w kategoriach porażki.

    I bardzo chciałabym to zmienić. Niemniej mnie nosi.
    Na spacery. Długie. Bardzo długie.
    Na tańczenie. Do końca.
    Na wygłupianie się.

    No. I myślę że długo się nic nie zmieni.

    Mam ostatnio (od zeszłego piątku) nieodpartą ochotę tańczyć. Mogłabym tańczyć cały czas. Tańczyłam we wtorek na rockotece (ale ta impreza się popsuła, kiedyś była 100000 razy fajniejsza i dla Dj-a rock to nie była tylko Metallica, IronMaiden i R.E.M) i trochę się wyskakałam :).

    Ale ja bym sobie jeszcze potańczyła.

    Ciekawe dlaczego tak potwornie bardzo chce mi się tańczyc. Tańczyć. Po kres nocy, spokoju. Do końca sił, wytrzymałości. Do początku snu. do zmeczenia totalnego.
    Tańczyć. Jak narkotyk.
    Po prostu tańczyć.

    PS. Czy ktoś wie, jak porozmawiać z kimś, kto sobie na twoich oczach partoli świat? A ty tego kogoś BARDZO lubisz?


    • RSS