staphre blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 8.2002

    moja ulubiona karta w tarocie to głupiec. Miałam kiedyś takiego tarota z „Elle”, służy mi jako zakładki do książek.
    I głupiec jest moją ukochaną zakładką. Po prostu najbardziej mi się podobał.

    Robiłam sobie kolejne testy. Wyszło mi, że z kart tarota tą właśnie jestem.

    I wszystko jasne.



    penny.jpg


    I’m Penny, which ambiguous dyke are you? Quiz by Turi.

    Żeby nie przegadać. Mam dziś świadomośc czasu. Wiem, że ze świadomością to różnie bywa… haluny Kartezjusza i te sprawy.

    A… właśnie. Pan od halunów. Informacja dla Pana. Przegrał pan ze mną to, o co Polacy zakładają się najczęściej. Ale ja poproszę piątą częśc „Harry’ego Pottera” jak wejdzie. Może być w miękkiej okładce.

    I jeszcze jedno. Czy ktoś ma sposób na nadzwyczaj realne i dziwne sny? Wiem, w Rosji ich nie miałam. Ale się przecież nie przeprowadzę ;)

    hm…

    Brak komentarzy

    Jak mądrze ująć w słowa to, że mam pojutrze urodziny? Jak ładnie utrwalić fakt, że mam świadomość czasu?
    Jak mogę dać znać, że boję się bylejakości, małej stabilizacji? Że nadal szukam swego miejsca? I że mam nadzieję szukać go jak najdłużej?

    Wiem, że ten rok, który mnie czeka, będzie ciężki. Ważny. Taki nie do przeoczenia.
    I tylko jedno. Znowu będę robić plany. Mam nadzieję, że zgadzają się z tymi z góry. A jeśli nie… już raz miałam w życiu korektę. Jeśli raz…
    Mogę mieć kolejną. Poproszę w razie czego.

    Śnił mi się dzisiaj Martin Schmitt… A Svenik :(?

    Dziękuję, że można być niezupełnie normalnym.
    Zawsze mi trochę lepiej wtedy.
    Bo gorzej mi tylko wtedy, gdy zaczyna mtę nienormalność gdzieś gubić…

    Pretty!  I'm a daisy!
    Which Flower Are You?Find out!

    Znowu oglądam polskie napisy i mam klawiaturę bez nakładki z cyrylicy.
    Znowu jestem w domu…
    Nie wiem, czy NARESZCIE ale wiem, że jestem. Po prawie 30 godzinnej podrozy. Po półdospanej nocy.
    I chyba jeszcze nie zaczęłam tesknić.
    Zacznę w przyszłym tygodniu. Jak się przyzwyczaję do domu, do rodziny, do sprzeczek z bracholem.
    Wtedy zapragnę nagle coś nazmieniać.
    Wtedy zatęsknię.


    • RSS