staphre blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 10.2002

    co robi w tej chwili taka czarownica jak ja?
    otóż czeka na północ.
    i wybiera się polatać z duchami.
    poflirtować z magami.
    i poplotkować z czarownicami.

    Czyli już wszystko ze mną dobrze…
    Prawie.

    Jakby ten tytuł zobaczył moj młodszy brat byłby przekonany o odniesieniu tryumfu.Triumfu? He? Zaczybnam być na bakier z polskim. Jescze trochę i będę pisać jak typowy student fizyki. Z ortografami w regułkach :)o ile jeszcze tego nie robie.

    Łapię chwilę. Wszystkie ostatnio. Prawdą jest że ma się czas na to, na co się go mieć chce. W związku z czym brak snu zakawowuję, uczę się w autobusie, angielski do TOEFLA przerabiam na wszystkich korkach a odchamiam się spotykając się z kolegą w miejscach kultury (jak mu się jeszcze nie znudze to może nastepnym razem pojdziemy na wystawę…).
    Natomiast w ramach rozrywki namietnie układam puzzle. I grywam z Kamykiem w scrabble.
    A w ramach „socjalizowania się” chodzę z Iką na kawę.
    I tak mam wszystko.
    Teraz musze wygospodarować czas na naukę. Gdzieś. Kiedyś.
    Może wkrótce się znudzę koledze i będę miała go trochę :).

    Ostateczności.

    2 komentarzy

    Ostatnią rzeczą, która byłaby mi teraz potrzebna jest poznanie kogoś wyjątkowego. To powiedziałam zaraz po tym, jak dowiedziałam się, że mogę spełnić swoje marzenia.

    I pojawił się ktoś, kto spełnia 75% cech tego kogoś wyjątkowego.

    I gdy pytam Iki, gdy mowię, że mam w głowie napis „SPIE…LAJ” z dopiskiem „teraz albo nigdy” ona mi mówi „NIGDY”.
    A ja bym chciała, by miała rację. Chyba bym chciała. Nie jestem pewna czy bym chciała.
    Chyba jestem sumaszedłsza.
    Chyba na pewno.

    3D

    Brak komentarzy

    Zrobię film. Film o czymś ważnym, o czymś istotnym.
    Muszę tylko poczekać, aż będę do końca pewna,że mam coś do powiedzenia.
    Aby realizacja mojego marzenia nie okazała się tworkiem o niczym.

    Dziś mam wrażenie, ba, szczere przeświadczenie, że mam dobrze w życiu. Mimo neona z brzydkim napisem znaczącym tyle samo co „uciekaj”, który mi się świeci w głowie. Mimo tego, że na ten rok ostatnią rzeczą, której mi potrzeba jest poznanie faceta tak fajnego ,jaki wydaje się ten ostatnio poznany.

    A 100 lat temu, gdybym się wtedy, rzecz jasna urodziła, byłabym panienką z dobrego domu marzącą o podłączeniu się do artystycznego światka-półświatka. I gdybym w końcu tam dotarła (a że pierwszą wartością wpajaną mi przez mamę jest tolerancja, drugą wiedza nie byłoby to takie niemożliwe)… ponoć dobrze, że myślę, że byłabym poetką.
    No, bądźmy obiektywni – kimś, kto próbowałby pisać wiersze.

    zdrobnienia…

    2 komentarzy

    Ludzi bliskich nie powinno sie zdrabniać. Zwłaszcza ludzi bliskich tymczasowo. Potem w pamiętnikach, w nazwach folderów i tego typu rzeczach zostają Marcinki, prawda, nie żebym tu do kogoś piła BO NIE PIJĘ i tego typu rzeczy.
    Generalnie zaczynam mieć wrażenie, ze najlepsze są bezpieczne, niezdrabnialne ksywy. Jak na przykład Połom. Albo Mucha. Albo Gałka…Ale mnie na wspominki wzięło.
    Listopad idzie :P

    Taki tytuł miała mieć notka z wczoraj, która sie nie wysłała i całe szczęście.

    Człowiek się przyzwyczaja bardzo łatwo do dobrych rzeczy. Dobrą rzeczą jest na przykłąd czekający na ciebie obiad. Dobrą rzeczą są telefony od znajomych ok.21 o ile nie leci żaden dobry film. Dobrą rzeczą są fajne rozmowy z mamą. Dobrą rzeczą są korepetycje.
    Do tego się człowiek, nawert tak głupiutki jak ja ;P łatwo przyzwyczaja.

    A na przykład które miejsce na liście rzeczy, do których się łatwo przyzwyczajasz (no przepraszam ,czytam „Wierność w stereo”) zajmują codzienne wieczorne smsowe życzenia spokojnej nocy i słodkich snów?
    I ile trzeba takich dostac, by się do nich przyzwyczaić?

    I’m back

    5 komentarzy

    Jestem pracoholiczką. ciesze się że po dwóch tygodniach wyciapanych z zyciorysu wakacji wróciłam na uczelnie.

    Jestem ślepa. Ponoć czegoś na tym wyjeździe nie widziałam.. Powtórzę za zdaje się Anką Kowalską cytując, zdaje się „Pestkę”: „Nie patrzeć nie znaczy nie widzieć” Tyle, że tak jest po prostu łatwiej. I przyjaźniej.

    Jestem czarownicą. w to akurat uwierzę najszybciej. Pewnie albo na starośc albo tuż po smierci będę straszyc w opuszczonych domach i w, hehe, kopalniach srebra, śmiecham.
    W średniowieczu i tak za twarz by mnie spalili. :) I pewnie za poglądy tez. acz nei wiem, czy miałabym takie same bo obecnie zbyt rewolucyjna nie jestem.
    Acz nabroiłabym coś :)

    „Płacz może trwac całą noc lecz o poranku nadejdzie radość”.
    Oznacza to, ze moja mama jest najlepsza na świecie i jak jeszscze kiedyś napisze, ze mnie denerwuje możecie na mnie nakrzczeć.
    „Ranek jest mądrzejszy od wieczora” Wasylisa Przemądra tak mawiała. Może to tylko kwestia przesunięcia czasu związanego z ruchem obrotowym ziemi?

    gdy potrzebuję…

    1 komentarz

    …pomocy to o nią proszę. I tylko wtedy.
    A teraz prosze by pozwolono mi nie mówić. Wyciszyc się.
    Oraz o kawałek kątka do wypłakania. może wówczas znowu zrobie się normalnie, tradycyjnie sila i twarda.
    Dlaczego wszystko jest dobrze i dobrze i mam filozofię i jedno zawahanie stłaki domu i filozofia upada? Może jest prawdą, że jak się wchodzi w okresy przejsciowe to sie człowiek cofa, ale ja mam wraqżenie cofnięcia o 4 lata i takiego regresu, że normalnie porażka.
    I po co ja to wywlekam. I tak nikt nie wie, co z tym zrobić, póki ja na to nie wpadnę.

    samopoczucia

    5 komentarzy

    Czasami się czuje jak woda. Wtedy jestem czysta, mam same ładne myśli ,wszystko się we mnie wycisza i jestem lekka, silna i ułozona. Znaczy poukładana.
    Bywam powietrzem. Wtedy jestem wolna, mam niesamowitą ochotę latać, uciekać, szaleć. Mam bałagan w głowie, myslach, oczach i słowach. I tylko ja wiem, o co mi chodzi a i to niekoniecznie. A że tego nie nazywam :)…
    Ogniem jestem rzadko. Nie lubie, bo to mnie wykańcza. Zresztą na to trzeba być silnym. Bardzo silnym.Znacznie chyba bardziej niż ja.
    A dziś jestem ziemią. Co mi się zdarza rzadko ale z wielu względów jest własnie dzisiaj. A ziemia ma dwie cechy. U mnie. Po pierwsze jest zamknięta. A po drugie bardzo.


    • RSS