staphre blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 5.2003

    Jestem tylko kobieta, pachnę wiosną i latem,
    Jestem jednak kobieta, nie uwiezisz bo latam,
    Jestem tylko kobietą, ze zmiennością wrodzoną,
    Ale jestem kobietą, prawo mam być spełnioną.

    Jestem tylko kobieta ale za to jaką,
    Jestem jednak kobietą, chodź, porównaj mnei z kwiatem,
    Jestem tylko kobietą, może nawet nieświętą
    Ale jestem kobietą i to czyni mnie piekną

    Mam fejka na posterze z pracy magisterskiej ;]. Teraz się juz nie wycofam, ale muszę to jakoś dla pracy zatuszować :P
    Najlepiej swoim ogromnym cieliszczem :] Rozważam biust, to tak akurat ta wysokość.

    Mistejki… Heh…
    Prostych słów się boi najwiekszy nawet twardziel.
    No.
    A co dopiero taka Ania.
    Ika mnie nazywa swoim guru.
    Świat się obkańcza.

    …taka odpowiedź w głowie mi zagrała gdym od kolegi z pragi maila przeczytała…

    Ajrisz
    J. Polak – Z. Staszczyk

    zabieram cię do baru
    będzie 8:0 dla mnie
    zakładamy się
    że polska pokona anglię
    drugi strong trzeci strong
    rozmawiamy bez wytchnienia
    o uczuciu które jest
    najlepsze bez wątpienia
    ty mnie chyba nie znasz
    i nie rozumiesz nic
    bo ty nie wiesz
    jak się tutaj pije
    kolejnej wiosny łyk

    czwarty strong piąty strong
    coraz bliżej twego ciała
    oczy moje lewitują
    odległość jest już mała
    dotknij mojej dłoni
    i na zewnątrz wyjdźmy stąd
    ten spacer przeznaczeniem naszym
    mocno czuję to

    ref.
    prostych słów się boi
    największy nawet twardziel
    proste słowa z gardła
    nie chcą wyjść najbardziej
    mówią że mnie kochasz
    i że ze mną nie wzgardzisz
    prawdziwa moja miłość
    nazywa się ajrisz

    już powinniśmy skończyć
    do domu już czas
    ja tak lubię z tobą pić
    kolejny raz
    szósty strong siódmy strong
    rozmawiamy bez wytchnienia
    o uczuciu które jest
    najlepsze bez wątpienia
    czujesz jak tu pachnie
    tak wygląda chyba raj
    najlepsze miesiące to
    kwiecień czerwiec maj

    ref.

    Ktoś mnie wczoraj intensywnie w zakładzie poszukiwał. Jakiś człowiek (ale się zgrywam, wiem jaki. Tylko zastanawia mnie czego mógł ode mnie chcieć).

    Teraz ja. Pójdzie ktoś ze mną na bal absolutoryjny w przyszły piątek? Ktoś starszy ode mnie?
    Bo wyjdzie, że któregoś z uczniów będę
    musiała zaprosić.

    To, o uczyniłam powyżej nazywa się z definicji desperacją. Choć nie. Jeszcze zawsze mogę napisać do Svena Hannawalda.

    Po pięciu latach studiów najlepiej znam program matematycki liceum (wg starego systemu) i gimnazjum (wg nowego), wymówki chłopców w wieku od 12 do 18 lat, wpływ zakochania na rozumienie matematyki (ujemny) oraz parę innych rzeczy.

    Ale czy na fizyce się znam to szczerze watpię.

    Odstępstwem od ustalonego porządku rzeczy świata tego jest, gdy:
    – śpię krócej niż 6 godzin,
    – dzieci na korepetycjach pokazują mi plecy pytając, czy jak je tam boli to mogło je przewiać,
    – rysunki z schematem cięcia próbki rozwalają się w wordzie,
    – sny mi się śnią po angielsku i głośno wmawiam Jake’owi (czytam „Ulicę marzycieli”, właśnie skończyłam), że powinien ożenić się z Aiorghe oraz, że wykresy nie mają prawa się kopać jak ja je formatuję.

    Żeby nie było. Pracę magisterską wytwarzam. :]
    W bólach sie rodzi, jakby ktoś chciał wiedzieć.

    Chciałam tu napisać niezbyt pochlebną rzecz o kimś, kogo bardzo, bardzo lubię.

    Ale ponieważ jest coś takiego, że przyjaciele, to ci, których nie obgadujemy – nie napiszę.

    Ale byłam masakrycznie blisko.

    A to niedobrze.

    Jestem głupia w kosmos pisząc ten tekst, ale zastanawiam się dziś z PEWNEGO POWODU, którego z imienia nazywać nie wolno, czy nie myć policzka jak najdłużej czy może lepiej… skoczyć po szczotkę ryżową w tejże chwili…

    E…

    Przyjęli mnie warunkowo na doktorat. Na Nowej Funlandii.

    Czy bardziej się boje, czy cieszę to pojęcia nie mam.

    Wiem tylko jedno.

    CHCĘ.

    Śniło mi się, że byłam alkoholiczką. Heh. Moja pierwsza myśl rano była „muszę się napić”.

    Pierwsze co zrobiłam poszłam i podłączyłam się do wody. H2O, żeby nie było.

    Następna myśl była ciągiem stresu. Oile stres może być myślą.
    Egzamin zdawam w sobotę. Z angielskiego.

    Nie muszę mówic, że w środku umieram ze strachu.


    • RSS