staphre blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 10.2003

    Mam egzamin z kwantowej i nawet nie umiem inaczej myslec jak w sposob zdegenerowany czyli mam do jednej mysli wlasnej x watkow wlasnych.

    Wystarczy ze mi tylko operator jakis zadziala.

    I jak sobie o tym mysle, to mam dziwne wrazenie, ze nic nie umiem.
    I jak sobie mysle o tym dluzej to widze ze to zdanie jest projektorem.
    Bo albo ma wartosc zero albo jeden :P.
    Moze ja jeszcze poczytam notatki…

    Zawsze ryczalam jak moj tato spiewal „Ania chce wyjechac, hen, w daleki swiat”.
    Jesli kilkulatka czegos moze nienawidzic, to nienawidzilam jak spiewal te piosenke, bo nienawidzilam tej piosenki.
    Bo zdawalo mi sie, ze jak ktos wyjezdza to jego wina.

    Bo wcale nie musi.

    Bo chce.

    Chcę.

    Czegos mi sie dzisiaj chce.
    Moze bukiecika kwiatkow?
    Moze megadlugiego spaceru nad ocean?
    Rozwazam tez tanczenie na ulicach.
    Zastanawiam sie nad pokrzyczeniem sobie albo glosnym posmianiem sie.
    Napisanie czegos.
    Przeklucie uszu. Albo czegos innego. Nie, uszu, czegos innego mi sie nie chce.
    Jeszcze nie wiem.

    Ale czegos mi sie dzisiaj chce.

    (dopisane po chwili). Juz wiem. Bluzy z kapturem chyba.

    ciszej i ciszej

    Brak komentarzy

    Szeptam do siebie
    Bo ciszej i ciszej by siebie uslyszec.

    Ciszej i ciszej.
    By marzenia sie same nazwaly.

    Bo zadna rzecz nie jest taka jak sie z poczatku wydaje.
    Zadna rzecz.
    Nawet ta, ktorej bardzo chcesz.

    Teraz juz wiem, dlaczego tak mi bylo ciezko odpowiedziec na pytanie o cel zycia.

    Bo nie mam celu.
    Mam tylko marzenia.
    Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.

    W zasadzie to tylko chcialam napisac, ze zajrzalam do towen i sie zamyslilam nad jedna rzecza.

    I nie chodzi juz nawet o to, ze sie zbliza 1 listopada, bo tu dynie stoja w oknach a drzewa sa obwieszone workami. Chodzi o to, ze naprawde trzeba wierzyc, ze ci ktorzy odchodza to ci najlepsi. A Pan Bog ich zabiera by reszta jeszcze miala czas sie poprawic.
    Dlatego taki wazny sie zrobil 1 kwietnia 2003. 26 pazdziernika kazdego roku. Dlatego zawsze wiem, ze musze przystanac 13 kwietnia.

    I dlatego zawsze wazny bedzie 26 lipca.

    I pewnie jeszcze pare innych dat.

    kocham i kocham

    6 komentarzy

    Dzis jest taka pogoda jaka kocham.
    Taka jasna.

    Przeroczysta.

    A do tego zoltoczerowonobrazowa.

    Czysta.
    Z takim chlodnym zwiastunem jesieni.
    Uwielbiam.

    wichry i wicherki

    Brak komentarzy

    Wieje, wiatr zwiewa liscie co sobie przypomnialy, ze maja kolory poprzybierac.

    Wieje, wiatr mi placze wlosy co znacznie urosly.

    Wieje. Wieje mi nad glowa.
    Wieje mi w glowie.

    Znaczy mi gorzej.

    Tak gorzej ze lepiej.

    Tak po mojemu.

    Uswiadamiasz sobie pewnego dnia, dnia tak mokrego i przytlaczajacego, ze Graham obok ciebie spi przy sniadaniu, iz jestes naprawde kochanym czlowiekiem.
    Nie ze wzgledu na to jaki jestes ale mimo tego wszystkiego, co wymarudzasz, na co narzekasz i czym jestes sfrustrowany.

    Kochany jestes, bo cie kochaja. Wszystkie wspaniale Babcie i Ciocie. I jeszcze pare innych osob.

    I beda cie kochac, czy dostaniesz 28/30 w ramach oceny czy 6/30.
    W tym drugim przypadku moze jeszcze bardziej.

    Ten sam Graham podaje ci zolta tacke w jadalni. Zadziwiajac cie troche.
    Gentlemen are not dead.

    Specjaliste od mechaniki kwantowej zapoznam. Moze byc kimkolwiek, moze robic w zyciu co mu sie podoba. Jesli bedzie mi umial wyjasnic jak i co a przede wszystkim po co jest wszystko w mechanice kwantowej to moze byc nawet przewdoniczacym szkolnego kola naukowego fizykow.
    Ale to ostatecznosc.

    Jesli pochodna oznacza jak szybko sie cos zmienia to na razie moje jest liniowa funkcja x ale mam dziwne wrazenie, ze sie stanie cosinusem… co by bylo bardzo po kobiecemu.

    I zaczynam dostrzegac zwiazek miedzy zyciem a mechanika kwantowa. To takie proste… nie zawsze komutujesz z innymi operatorami, to znaczy TY*KTOS wcale nie jest rowne KTOS*TY.

    Czy ja sie musialam cztery razy uczyc obsesrwablach i sfrustrowac praca domowa, zeby w koncu do tego dojsc???


    • RSS