staphre blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 9.2004

    A gdybym tak przestała komplikować wszystko i zaczęła brać takie jakie jest. Znaczy – większość rzeczy i tak tak biorę ale komplikuję zawsze te najważniejsze, najbliższe, najbardziej patrzące mi w oczy i najbardziej obejmujące ramieniem.

    Dochodzę do wniosku a potem za chwilę wniosek odrzucam. Zastanawiam się a potem już zaraz nie wiem. Myślę ale nie chcę mówić i nie wiem jak to rozwiązać.

    A najgorsze, że jestem w środku pokonfliktowana i tak confused że naprawdę chyba będę musiała dziś się dwa razy wokół Long Pondu przebiec, bo raz już nie pomaga.
    Bo to wszystko dlatego, że tu jest strasznie łatwo lekko żyć. A mnie nikt tak nie nauczył.
    Na całe szczęście.

    Miodem mi pachnie. A jeszcze bardziej woskiem pszczelim.

    No to się starasz być: silna, niezależna, poważna, odpowiedzialna, zasadnicza, piękna od czasu do czasu, ekhm, ekhm, mądra, rozsądna, zapobiegliwa, serdeczna i przyjacielska, staranna.
    I gdzieś w tym wszystkim zauważasz, że to wcale nie ty.
    Ty idziesz z głową w chmurach, marzysz więcej niż myślisz, myślisz więcej niż mówisz, zasypiasz – z braku Stefana – z True przyciśniętym do twarzy.
    Ty przyklejasz kamyki do ramki tak, by ułożyły się w symetryczny wzór.
    Ty szamasz czekoladę około 11 mając w nosie cholesterol i dwie godziny przed spaniem i takie inne zastrzeżenia.
    Ty robisz co do ciebie należy a całą resztę zostawiasz dla tych, na których ci zależy.
    Ty panikujesz i zadręczasz się zamiast chłodno przejść do porządku dziennego i nad paniką i nad jej przyczyną.

    No bo kurde, dziewczynką jesteś, nie jakąś babą ze Stepford.

    Nie zawszeudaje się mieć nogi w powietrzu. Czasami nie dyndają, czasami stoją twardo na ziemi. Mocniej, głębiej, bardziej stabilnie.

    Tylko tyle, że chciałoby się, by cię ktoś podniósł i powiedział, że już dobrze, że przyszedł na czas.
    Że jesteś znowu bezpieczna.


    • RSS