staphre blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 12.2005

    Fajnie jest, zima, w Poznaniu fajne jest „Ptasie Radio”, w domu najlepiej ale wszędzie dobrze tak ogólnie, śnieg pada, w Piccolo takie same spaghetti podają, bumeranga zamknęli i otworzyli w centrum coś, co do złudzenia Monice przypomina dworzec kolejowy w Londynie choć takowego nie widziała.

    No ale się Turniej Czterech Skoczni zaczął.
    Wspominałam kiedyś, że kochałam się w Sveniku? No właśnie sobie przypomniałam, że mi nie przeszło :]

    czarno%20biale%20oczka.JPG

    „Broń przed głodem i zamiecią,
    Drogi Mikołaju Święty,
    Baloniki przynieś dzieciom,
    Starszym zabierz mankamenty,
    Niech się ludzie dogadają,
    Daj im łezkę szczęścia w oku,
    A tym, którzy go nie mają,
    Daj na święta
    Święty spokój”
    [Przyjaciele Karpia]
    No bo tak krok po kroku, krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roczku idą…

    Tą całą radość z wyjazdu, pakowania, układania prezentów, pamiętania o wszystkich i wszystkim, dobierania spodni do koszuli i zastanawiania się, jak zmieścić wszystko w tak małej kosmetyczce zakłóca jeden maleńki szczegół.
    Przekonanie, że chłopców to naprawdę produkują w głupiej fabryce i świadomości, że się nic na to nie poradzi.

    Jeśli ten licznik na dole nie ściemnia czas wyciągnąć ze schowka walizkę.

    Mam dzisiaj ten wyjątkowy dzień harmonii z przyrodą.
    Ten dzień, gdy kawa się nie wylewa, włos się układa, dwie skarpetki leżą koło siebie w szufladzie, makijaż się nie wałkuje, maile i komentarze same się rozsądnie piszą, żadnych gołębi nie mijam po drodze, żaden autobus mnie nie opryskuje.
    No generalnie jestem dziś generatorem dobrych fal i pozytywnych wibracji.
    Podzielić się z kimś?

    Tak sobie myślę, że ocieplenie ociepleniem, anomalie pogodowe anomaliami pogodowymi ale ulewa w grudniu zakrawa o lekkie przegięcie.
    Zresztą zgodnie z przewidywaniami synoptyków na właśnie zaczynający się tydzień, wieczorem deszcz zamieni się w śnieg, jutro zaświeci słońce, w środę zawieje i zamiecie, w czwartek szansa, że poprószy w piątek przymrozi (ten roztopiony śnieg z całego tygodnia przymrozi, znaczy się).
    Jedno jest pewne: zima drogowców nie zaskoczy a soli będzie wszędzie pełno.
    Moje biedne buty (nadal te same, na jedyną parę, która mi się w tym mieście podoba mnie chwilowo nie stać).


    • RSS