staphre blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 7.2009

    ROZDZIAŁ NUMER 1 MOJEJ PRACY DOKTORSKIEJ (introduction) JEST NA JUTRO.
    ZNACZY NA ZA 12 GODZIN.

    a ja…

    A JA
    W
    PRZYSŁOWIOWEJ
    DUPIE**.


    * rozdziały #2 i #3 są
    ** copyright so-so

    Koszulki dziecięce tak maleńkie i za duże czekają w paczce na swoją kolej.
    Takie są uroczo bawełniane i kremowe i mają nadrukowane taki śliczne ciacho i przesympatyczną mrówkę.

    Jutro wyruszą w podróż do Stolicy via Glajwic.

    Wraz z nimi, jak każdego dnia, sporo myśli i wiele wsparcia do rodziców Klonów.

    Nadal, po prawie trzech tygodniach, obecność Klonów jest kosmosem ale coraz bardziej takim, który zawsze istniał.

    Nawet wymyśliłam dla nich własne nazwy. Nie Własne, bo te wykombinowali, bardzo miękko i ciepło, ich prywatni rodzice. Ale własne w sensie, że moje. Mniej łagodne, bardzie staphrowe, mniej okrągłe, bardziej kwadratowe.

    [i tylko nadal się unoszę nad osobnikami o wyobraźni dżdżownic]


    • RSS