Wszystkiego Dobrego z Okazji Urodzin.

Mnie też zawsze fascynowały spadające jabłka. Bardziej w tej kwestii, że papierówki jak spadały to na ogół były robaczywe, niemniej jednak. Mój pan od fizyki z podstawówki mówił, że czego jak czego ale fizyka to ze mnie nie będzie więc wiesz.

Mam do Pana ogromną prośbę – wie Pan to nie to, że ja mojego Pana od Fizyki nie lubiłam, ja się go po prostu panicznie bałam i zawsze chciałam, żeby dla mnie to pole magnetyczne wytwarzane przez prąd też było takie oczywiste jak dla niego.

Jak to mówią w Pana języku BE CAREFUL WHAT YOU WISH FOR.

Teraz niech Pan mnie posłucha i natchnie czym tam może. Dziś. Jutro. A szczególnie w środę szóstego stycznia (po amerykańsku 01/06, nie wiem którą wersję Pan woli).
Bo no.
Ja bym bardzo chciała, żeby mój Pan od Fizyki się ten jeden raz jedyny pomylił.

W KOŃCU JEMU TEŻ WOLNO!

Z poważaniem

Staphre